Szykuję się świątecznie

Przygotowania do Wielkanocy pełną parą. No...nawet może nie tyle, co do samych Świąt ile do stoiska, na którym będę prezentowała po raz PIERWSZY swoje uszytki na Festiwalu PROGRESSteron. 
Zachęcam Was wszystkich ogromnie do zapoznania się z ofertą Progressteronu, bo są tam świetne warsztaty( w tym moje rękodzielnicze:):):) ), szkolenia, wykłady, które dadzą nam, babeczkom masę pozytywnej energii na wiosnę, siły i nadziei, że można BARDZIEJ, MOCNIEJ, WSPANIALEJ:):)


Szyję nawet z zamkniętymi oczami,nowe projekty rodzą mi się pod powiekami szczególnie między 1 a 3 nad ranem:) Niestety, doba ma tylko 24 godziny a ręce do pracy tylko 2. I to dwie sprawy nie do przejścia:)

Oto wielkanocne, i nie tylko nowinki.


Zające na patyku. Do wazonu, do doniczki, do dekoracji wszelakiej.


Antoś


  Antoś i Benek


 Olaf







Poza tym, naszyłam troszkę świeżutkich marcheweczek. Cudna włoszczyzna!!!


Smacznego!!!


Kurczakowy koszyczek filcowy









0 komentarze:

Prześlij komentarz